20 maja 2019

Wagner i Dolny Śląsk oraz Dolnoślązacy (odwiedziny w regionie, znajomi i wykonawcy)

Karl von Holtei, Henryk Laube, Carl Fuchs, Paul Lindau, Max Kalbeck,  Benjamin Bilse, Walter Soomer, Käthe Heidersbach, Annelies Kupper, Leopold Reichwein, Kurt Prerauer, Walter Johannes Damrosch, Johannes Maximilian Avenarius, Conrad Ansorge, Wilhelm Tappert, Alfred Pringsheim, Franz Crass, Helmut Pampuch, Georg Paskuda, Heinrich Conried czy Josef Tichatschek to urodzeni lub mieszkający i tworzący na Śląsku i w Sudetach bardziej lub mniej dziś znani artyści czy badacze, których nazwiska związane są z biografią Richarda Wagnera i recepcją jego dzieł. W wagnerowskich kompendiach natrafimy też na lokalizacje związane z życiem tego twórcy – Wrocław i Lwówek Śląski. Muzycy, dziennikarze, ludzie teatru czy też reprezentanci elit mieli personalną lub artystyczną styczność z Wagnerem.



Ryszard Wagner zmarł ponad 130 lat temu, a uchodzi wciąż za postać kontrowersyjną. W historii muzyki i teatru zapisał się jako reformator sztuki. Wprowadził do wykonawstwa i myślenia o muzyce epokowe rozwiązania. Także jego zasługi dla sceny są drobiazgowo przeanalizowane przez specjalistów. Z drugiej strony biografia i poglądy artysty, a także skomplikowane rodzinne dziedzictwo stanowią niejednokrotnie podstawę do budowania wrogiego stosunku wobec twórcy (niech jako najłagodniejszy przykład posłuży słynny ironiczny cytat z filmu Allena "Tajemnica morderstwa na Manhattanie"*). Zwykło się mówić, że nie ma drugiego podobnego twórcy w europejskiej kulturze. Właśnie ten nieoczywisty, a zarazem wyrazisty artysta miał ciekawe kontakty z mieszkańcami Dolnego Śląska, jak i regionem. W tym wpisie o tych związkach na wybranych przykładach. 

Wiele godzin poszukiwań i efekt: ponad 20 nazwisk Dolnoślązaków i mieszkańców Dolnego Śląska, którzy w XIX i XX wieku związani byli z życiem i twórczością słynnego niemieckiego kompozytora operowego, reformatora teatru. Opowieść o nich okraszona jest zdjęciami oraz muzyką. Nie zabraknie faktów budzących skrajne emocje, odniesień do i wielkiej, i tragicznej historii Europy.

Richard Wagner urodził się 22 maja 1813 roku w Lipsku, nieco 60 lat po tym, jak umarł tam największy muzyk tego saksońskiego miasta – Jan Sebastian Bach. Wagner młodość spędził między innymi w swoim rodzinnym mieście, gdzie studiował, ale też i w sąsiednim Dreźnie, gdzie się wychował i zdobywał karierę. Saksonia to duża kraina historyczna sąsiadująca z Dolnym Śląskiem, więc o kontakty nietrudno. Autor dramatów muzycznych wiele też podróżował. Pod koniec życia twórca został z wyboru Bawarczykiem, ale i tam – w jego królestwie w Bayreuth – znajdziemy dolnośląskie ślady.



tablica i pomnik upamiętniające narodziny Wagnera w Lipsku 


Laube i Holtei, czyli Wagner i teatralni romantycy 
Za sprawą Dolnoślązaka, pisarza Henryka Laubego (18 września 1806 roku - 1 sierpnia 1884 roku) ze Szprotawy, młody Wagner, autor „Polonii”, w latach 30. XIX wieku nosił się z zamiarem napisania opery o polskim powstańcu, dowódcy insurekcji: Tadeuszu Kościuszce! Niestety dzieło nie powstało. Wagner nie pisał utworów scenicznych do cudzych tekstów. Porzucił więc współpracę z śląskim pisarzem.


Henryk Laube, wolne media - wikimedia.org



Wagner, Uwertura "Polonia" na motywach polskich pieśni patriotycznych. Śląski pisarz namawiał kompozytora na napisanie muzyki do jego dramatu o Kościuszce (YouTube) 

Nawet w dalekich stronach (ponad 1000 km od rodzinnego Lipska czy Wrocławia) Wagner również zetknął się z Dolnoślązakiem! Chodzi o młodzieńczą znajomość ze słynnym Karlem von Holteiem, wrocławskim pisarzem, podróżnikiem i człowiekiem teatru z krwi i kości. Karl von Holtei (24 stycznia 1798 roku -  12 lutego 1880 roku) był w latach 30. XIX wieku dyrektorem teatru w… Rydze. Zatrudnił 24-letniego Wagnera na stanowisko kapelmistrza. Właśnie w tych czasach Wagner znalazł tematy, które zainspirowały go do napisania później opery "Rienzi" oraz "Holender tułacz" (obie miały premierę w Dreźnie po powrocie twórcy w bliższe mu strony).




popiersia upamiętniające Holteia we Wrocławiu (w Muzeum Miejskim w ratuszu, na ścianie kamienicy Pod Gorgoną oraz w muzeum w Pałacu Królewskim)


uwertura do "Holendra tułacza", którą zainspirowała burzliwa morska ucieczka z Rygi, gdzie Wagner pracował u wrocławskiego dramaturga Holteia, tu pod batutą urodzonego we Wrocławiu słynnego dyrygenta Klemperera, jedno z najsłynniejszych nagrań tego dzieła (YouTube) 


Lwówek i Wrocław, artysta pielgrzymujący 
Po raz pierwszy Dolny Śląsk Wagner odwiedził jako kapelmistrz opery drezdeńskiej w lipcu 1848 roku, podczas swojego urlopu. Odwiedził wówczas uniwersyteckiego dyrektora muzycznego Mosewiusa, który był starym przyjacielem rodziny (znał się m.in. z ojczymem i starszym bratem kompozytora). Wagner spędził u niego kilka godzin do późna, poznając ogromne i cenne zbiory muzyczne wrocławskiego kapelmistrza, szczególnie jego słynną kolekcję kantat Bacha (wiele unikatowych rękopisów). Wagner wspomniał o tym w liście do żony Minny oraz w autobiografii. Wizyta we Wrocławiu była wymuszona z uwagi na przesiadki w czasie podróży urlopowej Wagnera do Wiednia przez Goerlitz i Wrocław.
Po rewolucji w 1849 roku Wagner przebywał na emigracji. Wiele jeździł po Europie, koncertując i promując swój projekt organizacji festiwalu. Trafił też na Dolny Śląsk. Najpierw odwiedził mały acz ważny na ówczesnej muzycznej mapie Europy, Lwówek  Śląski. W latach 1857–1869 Max Seifriz był kapelmistrzem tamtejszej orkiestry. Ten muzyk już dekadę wcześniej poznał Wagnera, który podobnie jak on, przebywał na emigracji w Zurychu.


istniejący po dziś pałac w Lwówku, w którym na początku grudnia 1863 roku grał Wagner 

Już w kwietniu 1860 roku Seifriz miał okazję poprowadzić premierowe koncertowe wykonanie preludium do dramatu Wagnera „Tristan i Izolda“. Wróćmy jednak na Dolny Śląsk. Był początek grudnia 1863 roku. W programie prywatnego koncertu w pałacu w Lwówku znalazły się przygrywki do takich dzieł, jak „Tristan i Izolda“ czy „Śpiewacy Norymberscy“ (jeszcze przed premierami scenicznymi!). Wagner zbierał fundusze na budowę prywatnego teatru. Wsparł go także Konstantyn, książę z Lwówka. W przekazach historycznych czytamy, że reformator opery otrzymał od arystokraty sporą kwotę 1400 talarów. Wagner szukał wówczas księcia z bajki, mecenasa na miarę swoich wygórowanych ambicji, który sponsorowałby jego marzenia. Zafascynowany nim Konstantyn nie spełniał oczekiwań, był już schorowany, a jego majątek nie tak wielki. Kilka miesięcy później, w maju 1864 roku doszło do przełomowego spotkania Wagnera z Ludwigiem II Bawarskim, co radykalnie zmieniło bieg życia autora dramatów muzycznych. Kto wie, może gdyby Konstantyn sprostał wymogom ambitnego i kapryśnego Wagnera, słynnym ośrodkiem "kultu" kontrowersyjnego muzyka byłby Lwówek?


W Lwówku zabrzmiała przygrywka do "Tristana i Izoldy" wówczas uznawanego za dzieło skrajnie nowatorskie i wręcz niewykonalne. Muzykę tę wykorzystał w swoim kinowym dramacie "Melancholia" Lars von Trier (YouTube)


Z Lwówka słynny muzyk wyjechał (4 grudnia) koncertować do Wrocławia. W stolicy Dolnego Śląska Wagner zatrzymał się w nieistniejącym dziś hotelu w pobliżu opery (Podwale). Pobyt twórcy upamiętnia tablica z 2005 roku. Dyrygował zaś w Domu Koncertowym. Wrocław bardzo lubił muzykę Wagnera. Przed II wojną światową miasto słynęło z premier jego dzieł.


tablica upamiętniająca pobyt Wagnera we Wrocławiu 


Co ciekawe w wielu publikacjach (m.in. „Handbuch der internationalen Konzertliteratur”) natrafić można na informację, że pierwsze koncertowe publiczne wykonanie przygrywki (Vorspielu) do „Parsifala” odbyło się… właśnie we Wrocławiu. Stało się to już 1 września 1882 roku, tuż po zakończeniu II Festiwalu w Bayreuth.



przygrywka do "Parsifala" która według niektórych przewodników muzycznych zabrzmiała w wersji koncertowej podczas publicznego występu po raz pierwszy we Wrocławiu (YouTube) 


Mecenasi z Dolnego Śląska - królowa salonów i matematyk
Również na Dolnym Śląsku doszło do spotkania kompozytora z inną ważną propagatorką i mecenaską. Podczas wrocławskiego koncertu w 1863 roku reformator opery poznał ciekawą osobę. Była nią Marie "Mimi" von Schleinitz (22 stycznia 1842 roku - 18 maja 1912 roku), wpływowa bywalczyni salonów, znana w Rzeszy ambasadorka sztuki  (i przeciwniczka Bismarcka). Została przyjaciółką Wagnera i jego patronką. Sponsorowała z mężem m.in. budowę teatru festiwalowego, gdzie do dziś odbywają się doroczne spotkania z twórczością Wagnera (Bayreuther Festspiele). Marie von Schleinitz była uczennicą Carla Tausiga, pianisty polskiego pochodzenia, ucznia Wagnera i Liszta. Ten ostatni kompozytor, zięć Wagnera, skomponował m.in. fortepianową miniaturę  "Am stillen Herd" S.448 z 1871 roku na podstawie opery Wagner "Die Meistersinger von Nürnberg". Kompozycję król pianistyki dedykował właśnie hrabinie Marie von Schleinitz, miłośniczce i patronce Wagnera. Wspólnie z Tausigiem hrabianka Mimi prowadziła publiczne zbiórki funduszy na wagnerowski festiwal.



Wagner/Liszt - Am stillen Herd aus "Die Meistersinger von Nürnberg", S.448, utwór dedykowany patronce Wagnera, Marie "Mimi" von Schleinitz, którą spotkał po raz pierwszy we Wrocławiu (YouTube)


Hrabina "Mimi" miała w sobie śląską krew. Jej dziadkami ze strony matki byli Léocadie von Nimptsch oraz Karl Friedrich von Nimptsch z pradawnej śląskiej rodziny szlacheckiej. W ich podwrocławskim majątku jako nauczyciel karierę zaczynał wspomniany wyżej Laube. Ponadto w chwili spotkania z Wagnerem we Wrocławiu nadprezydentem Śląska (w latach 1848–1868) był Johann Eduard von Schleinitz, bliski krewny (kuzyn) męża hrabianki. Ojczymem mecenaski Wagnera był Hermann Anton von Hatzfeldt z Żmigrodu. Brat przyrodni hrabianki, Hermann von Hatzfeldt, był nadprezydentem Śląska w latach 1894–1903. 


spotkanie w willi Wagnera w Bayreuth, wśród gości również Marie "Mimi" von Schleinitz, wolne media - wikimedia.org

Niezwykłą postacią był też urodzony w Oławie Alfred Israel Pringsheim (2 września 1850 - 25 czerwca 1941) – niemiecki matematyk (w nauce stosuje się twierdzenie Pringsheima–Sleszyńskiego) i mecenas sztuki. Pochodził z majętnej śląskiej żydowskiej rodziny przemysłowców. Bardzo interesował się sztuką. Ukończył słynne gimnazjum we Wrocławiu i kontynuował edukację na uniwersytetach w Europie. Jego córka była żoną noblisty Tomasza Manna, który także znany był z zamiłowania do twórczości Wagnera (esej "Leiden und Größe Richard Wagners" na 50. rocznicę śmierci kompozytora). Pringsheim korespondował z Wagnerem oraz wspierał jego ideę organizacji festiwali. Był mecenasem Bayreuth. Ten śląski uczony dokonywał też transkrypcji utworów Wagnera na fortepian.


Alfred Pringsheim, po prawej - wolne media - wikimedia.org


Piórem i sakwą, Carl Fuchs – sympatyk z Jeleniej Góry 
Kolejną interesującą postacią jest doktor Carl Fuchs (22 października 1838 roku - 27 sierpnia 1922 roku), jeleniogórzanin z wyboru. W karkonoskim mieście przebywał w latach 70. XX wieku, właśnie wówczas, gdy łączyły go silne kontakty z Wagnerem. Kompozytora spotkał osobiście, o czym donosił w jednym z listów do Nietzschego. Słynny filozof był przez niemal 20 lat jego korespondencyjnym przyjacielem (zachowało się kilkadziesiąt ich listów). Łączyła ich do czasu wspólna fascynacja Wagnerem i jego twórczością. W organie prasowym festiwalu wagnerowskiego „Bayreuther Blätter” znajdujemy informację o działalności stowarzyszenia Fuchsa, które organizowało koncerty, ale też zbiórki na rzecz festiwalu od Goerlitz po Kowary.



recenzja Fuchsa w lipskiej prasie (Google Books) 

W programie wydarzeń muzycznych w Karkonoszach nie mogło oczywiście braknąć transkrypcji na podstawie dzieł Wagnera. Dr Fuchs przeszedł też do wagnerowskiej historii jako autor ważnej recenzji z pierwszego festiwalu wagnerowskiego w Bayreuth w 1876 roku. Wówczas był mieszkańcem Jeleniej Góry i tak był podpisany w gronie autorów lipskiego czasopisma muzycznego „Musikalisches Wochenblatt”. W tym periodyku, który ukazywał się w rodzinnym mieście Wagnera, Fuchs opisał swoje wrażenia z zakończonego festiwalu w Bayreuth. W artykule nazwał Wagnera największym żyjącym niemieckim artystą, a samo wydarzenie, premierę tetralogii „Pierścień Nibelunga”, wschodem słońca niemieckiej kultury.



kompilacja orkiestrowych tematów z tetralogii "Pierścień Nibelunbga" Wagnera. Muzyka w wykonaniu Berlińskich Filharmoników, czyli orkiestry, która powstała po rozpadzie legnickiego kapelmistrza, Bilsego, znanego wagnerzysty (YouTube) 

Temat Wagnera pojawiał się też w korespondencji z Nietzschem, który po I festiwalu odsunął się od dawnego mistrza i zwalczał go w swoich pismach. Właśnie w jednym z ostatnich listów do Fuchsa słynny filozof tłumaczył się z ataku na dzieła swojego dawnego mistrza w traktacie „Ecce Homo”. Fuchs mieszkał już wówczas w Gdańsku, w którym pozostał do końca życia. Co ciekawe właśnie w pobliżu tego miasta powstało… „Bayreuth północy”. W roku śmierci krytyka muzyki, czyli w 1922, w Sopocie w Operze Leśnej odbył się pierwszy wagnerowski festiwal, który uważany był za drugi co do ważności po tym w Bayreuth. Opera Leśna powstała za życia Fuchsa i krytyk ten poświęcił jej nawet artykuł ("Waldoper in Zoppot").




teatr Wagnera w Bayreuth podczas I i II festiwalu, Dolnoślązacy pisali również recenzje z wydarzeń w tym miejscu, wolne media - wikimedia.org


Wieści z Bayreuth na Śląsku
Warto też wspomnieć o innych dziennikarzach, którzy publikowali na Dolnym Śląsku, a byli związani z Wagnerem. To Paul Lindau oraz Max Kalbeck, urodzony we Wrocławiu (4 stycznia 1850 roku). Pierwszy z wymienionych wydał w stolicy Dolnego Śląska "Nüchterne Briefe aus Bayreuth" po premierze "Pierścienia" w 1876 roku.


Max Kalbeck, wolne media - wikimedia.org

Z kolei drugi z krytyków teatralnych słynął z niechlubnych opinii o autorze dramatów muzycznych. Był jednym z głównych prasowych oponentów stylistyki wagnerowskiej. Przeszedł do historii jako autor relacji z I Festiwalu („Das Bühnenfestspiel zu Bayreuth. Eine kritische Studie”), a także z II Festiwalu („Richard Wagners’s Parsifal. Erste Aufführung am 26. Juli 1882 zu Bayreuth”). Recenzje wydane we Wrocławiu są często cytowane przez wagnerologów w książkach na temat recepcji wagnerowskich dzieł.



współczesna realizacja "Ringu" Wagnera z Nowego Jorku - trailer (YouTube) 

Na uwagę w tym kontekście zasługuje też pochodzący z Tomaszowa Bolesławieckiego Wilhelm Tappert (19 lutego 1830 - 27 października 1907) pisarz i kompozytor. Redagował „Allgemeine Deutsche Musikzeitung”. W 1903 roku wydał w Lipsku w ramach „Wagnerlexikons” ciekawą publikacje pod tytułem „Richard Wagner im Spiegel der Kritik”. Jest to alfabetyczna antologia... drwin na temat Wagnera i jego sztuki.


Wilhelm Tappert, wolne media - wikimedia.org


Legnica, między Warszawą a Berlinem
Kolejną ważną postacią, o której należy wspomnieć, był legniczanin Benjamin Bilse, który urodził się 17 sierpnia 1816 roku. Był słynnym kapelmistrzem i popularyzatorem muzyki. Grywał nie tylko z autorami muzyki lżejszego kalibru (orkiestra Straussa). Był też znajomym Wagnera i promował jego twórczość w rozmaitych zakątkach Niemiec, ale i Europy. Właśnie w Warszawie instrumentalne fragmenty dzieł reformatora niemieckiej opery zabrzmiały po raz pierwszy w formie koncertowej dzięki muzykowi z Legnicy.


Benjamin Bilsewolne media - wikimedia.org


występ orkiestry Bilsego w Warszawie, rysunek z epoki, wolne media - wikimedia.org


Bilse grywał w słynnej Dolinie Szwajcarskiej, a występom jego kapeli przysłuchiwał się Stanisław Moniuszko. W repertuarze goszczących w stolicy muzyków znajdowała się m.in. uwertura do „Tannhäusera” Wagnera – opery z 1845 roku, czyli ledwie 3 lata starszej od „Halki” Moniuszki. Ojciec polskiej opery narodowej nie wahał się skomentować „odkrycia” niemieckiego twórcy za pośrednictwem Ślązaka tymi słowami: „Ale gdyby u nas ktoś napisał coś podobnego, to by go raczej wyśmiano za pomysły harmoniczne, tak nowe i świeże, nam obce, za potęgę brzmienia, która nawet w ogrodzie oszałamia. Ale to jest muzyk, ten Wagner, niech go kule biją”.



finał „Tannhäusera” Wagnera, dzieła które zaskoczyło Moniuszkę w wykonaniu legniczanina Bilsego. W tym wykonaniu tytułową rolę wykonuje znakomity tenor René Kollo (René Kollodzieyski), który w swojej autobiografii "Die Kunst, das Leben und alles andere" wspomina, że w 1943 roku, podczas wojny wraz z rodzicami ukrywał się w dolnośląskim kurorcie, dokładnie w Polanicy-Zdroju (YouTube) 


Herosi i heroiny sceny w Bayreuth
Dla śpiewaka dramatycznego przez dziesięciolecia sukcesem było i nadal jest znalezienie się w obsadzie spektakli na scenie teatru festiwalowego w Bayreuth. Ten wyjątkowy przybytek opery został wzniesiony jako teatr prywatny i po dziś jest kierowany przez rodzinę Wagnerów. Gra się tam od 140 lat wyłącznie dojrzałe dzieła Ryszarda Wagnera, w dodatku tylko kilka tygodni podczas letniego święta muzyki (stąd legendarna jest niezamierzona w teorii elitarność tego wydarzenia). Za życia Wagnera odbyły się dwa takie festiwale. Potem stały się one wydarzeniami przyciągającymi kwiat europejskiej awangardy. W latach 30. XX wieku festiwal miał niechlubny etap silnej współpracy z reżimem nazistowskim.


teatr wagnerowski w Bayreuth, rysunek z epoki, wolne media - wikimedia.org

Już po śmierci Wagnera na scenie teatru festiwalowego występowali wybitni śpiewacy nie tylko związani operą w Monachium czy Berlinie, ale też i Dolnoślązacy. Warto w tym miejscu dodać, że dopiero w 2017 roku główne role w Bayreuth zaśpiewali po raz pierwszy śpiewacy z Polski. Dolnoślązakiem związanym z festiwalem w Bayreuth i „Parsifalem” (jako Titurel ) był baryton bohaterski/bas Walter Soomer (12 marca 1878 roku - 6 sierpnia 1955 roku), który urodził się w Legnicy i debiutował w prywatnym teatrze Wagnera jeszcze za dyrekcji wdowy po kompozytorze, Cosimy.



Walter Soomer: Wohl wußt' ich hier sie im Gebet zu finden (Tannhäuser, 1912) (YouTube)

Również przed II wojną światową (1928-34) w Bayreuth pojawiła się wrocławska śpiewaczka Käthe Heidersbach (30 października 1897 roku - 26 lutego 1979 roku). Występowała jako Waldvogel, Freia, Gutrune, Elsa und Eva czy  Blumenmädchen w „Ringu”, „Parsifalu” oraz „Lohengrinie” i innych.



Richard Wagner: „Tannhäuser“ - O Fürstin - Doch welch ein seltsam neues Leben, Käthe HEIDERSBACH (YouTube) 

Sopranem wagnerowskim była też pochodząca z Kłodzka Annelies Kupper (21 lipca 1906 roku - 8 grudnia 1987 roku). Dostąpiła zaszczytu występu w Bayreuth w 1944 roku jako Ewa w „Śpiewakach Norymberskich” (reżyserem był wspomniany niżej Heinz Tietjen) oraz w 1960 jako Elsa w „Lohengrinie”.


Lorenz Fehenberger & Annelies Kupper "Das süsse Lied verhallt" Lohengrin (YouTube) 


Angaż w roli akompaniatora w ostatniej chwili anulowany został natomiast pochodzącemu z Kamiennej Góry pianiście i popularyzatorowi nowoczesnej muzyki operowej, Kurtowi Prerauerowi (1 kwietnia 1901 – 29 listopada 1967). Zaważyły żydowskie korzenie muzyka i mocne wpływy ideologi nazistowskiej na dobór wykonawców w Bayreuth w latach 30. XX wieku. Prerauer, który współpracował przy premierze „WozzeckaBerga, emigrował do Australii.


K. i M. Prerauer, w zbiorach: National Library of Australia/ kolekcja K. i M. Prerauer (użyczone) 

Był współpracownikiem wielu sław dyrygentury związanych z Wagnerem oraz festiwalem w Bayreuth, w tym Richarda Straussa (z którym korespondował do jego śmierci) oraz Ericha Kleibera. Starszy kolega Prerauera z regionu, pianista i kompozytor Conrad Ansorge (15 października 1862 - 13 lutego 1930) z Bukówki koło Lubawki, także miał związek z klanem Wagnerów. Był ostatnim uczniem Liszta, teścia Wagnera. Towarzyszył swojemu mistrzowi podczas jego wizyty w Bayreuth w 1886 roku, kiedy odbył się III festiwal, pierwszy po śmierci Wagnera. Wówczas Liszt zmarł. Ansorge spotykał jeszcze później córkę swojego nauczyciela, a wdowę po Wagnerze, która niezwykle ceniła jego grę i interpretacje Beethovena. Ansorge był przyjacielem Przybyszewskiego, ale i nauczycielem jednego z najwybitniejszych dyrygentów wagnerowskich XX wieku, Wilhelma Furtwänglera (właśnie ten kapelmistrz prowadził spektakl w Bayreuth w 1931 roku, który był transmitowany w radio jako pierwszy w historii).


Ansorge z Lubawki był uczniem teścia Wagnera, ulubieńcem wdowy po kompozytorze oraz nauczycielem jednego z najsłynniejszych wagnerowskich dyrygentów. Towarzyszył Lisztowi podczas III Festiwalu w Bayreuth, wolne media - wikimedia.org

Z mrocznymi czasami dyktatury związani są też tacy muzycy i ludzie teatru, jak Leopold Reichwein (urodziny 16 maja 1878 roku we Wrocławiu), dyrygent, któremu nie przeszkadzała obecność nazistów w wagnerowskiej stolicy, autor „Bayreuth: Werden u. Wesen d. Bayreuther Bühnenfestspiele” z 1934 roku, a także Heinz Tietjen, który kierował Operą Wrocławską w latach 1919-1922. Od 1931 do 1944 roku był on dyrektorem artystycznym i głównym reżyserem festiwalu w Bayreuth, którym kierowała wówczas synowa Ryszarda Wagnera.



Opera Wrocławska, w której karierę zaczynał późniejszy główny reżyser teatru wagnerowskiego w Bayreuth, Heinz Tietjen


Niejako przeciwieństwem Reichweina był Otto Klemperer (urodzony 14 maja 1885 we Wrocławiu). Po dojściu nazistów do władzy wyemigrował (przed tym jednak dyrygował w Berlinie „Tannhäuserem” Wagner w 50. rocznicę śmierci Wagnera. Było to w 1933 roku i spotkało się z oburzeniem ze strony antysemickich publicystów).


Otto Klemperer, wolne media - wikimedia.org


Także Walter Johannes Damrosch (30 stycznia 1862 roku we Wrocławiu 22 grudnia 1950 w Nowym Jorku), był propagatorem Wagnera na emigracji. Wyjechał z Europy jednak długo przed wojną, jeszcze w XIX wieku. Zdążył jako bardzo młody adept sztuki muzycznej poznać osobiście Wagnera tuż przed drugim festiwalem w Bayreuth (w czasie tournée jego ojca, również muzyka, po Starym Kontynencie). Później w Nowym Yorku zadebiutował, prowadząc „Tannhäusera” w 1885 roku. Zasłynął jako popularyzator muzyki orkiestrowej, w tym Wagnera, w amerykańskim radio. Ten pochodzący z Śląska amerykański dyrygent i kompozytor niezwykle ceniony w I połowie XX wieku wsławił się też propagowaniem zgoła innego repertuaru, mianowicie muzyki Gershwina.


Walter Johannes Damrosch, wolne media - wikimedia.org

Powojenne sławy, byli mieszkańcy Śląska
Z Legnicą w okresie międzywojennym związany był też Franz Crass. Pochodził z Nadrenii, gdzie urodził się  9 marca 1928 roku. Po wojnie studiował śpiew i był członkiem chóru festiwalowego w Bayreuth w latach 1954-1956 . Występował też jako solista. Na scenie w teatrze wagnerowskim zadebiutował w 1959 roku. Aż do 1973 roku był stałym wykonawcą festiwalowych spektakli w Bayreuth. Śpiewał role basowe. Jego głos został utrwalony na rozmaitych nagraniach z festiwalu („Latający Holender” z 1961 roku, „Lohengrin z 1962 roku i „Parsifal” z 1970 roku).
Helmut Pampuch urodził się z kolei na historycznym Górnym Śląsku w okolicach Opola. Przyszedł na świat na początku wojny, 30 stycznia 1940 roku. Zasłynął rolą karła Mime w inscenizacji „Złota Renu” i „ZygfrydaPatrice'a Chéreau z 1976 roku w 100-lecie I Festiwalu w Bayreuth i premiery „Pierścienia Nibelunga”. Nagranie muzyczne i video tej inscenizacji uchodzi za kultowe.



nagranie z Bayreuth z udziałem Helmuta Pampucha (YouTube)



Ślązakiem występującym po wojnie w Bayreuth był też Georg Paskuda z Raciborza. Na świat przyszedł 7 stycznia 1926 roku. W słynnym teatrze wagnerowskim występował od 1959 do 1971 roku. Wykonywał partie tenorowe.
Z repertuarem wagnerowskim i festiwalem w Bayreuth (od 1969 roku) związany był też znakomity tenor René Kollo (René Kollodzieyski, 20 listopada 1937 rok), który w swojej autobiografii "Die Kunst, das Leben und alles andere" wspomina, że w 1943 roku, podczas wojny wraz z rodzicami ukrywał się w dolnośląskim kurorcie, dokładnie w Polanicy-Zdroju.




René Kollo jako Tristan w Bayreuth (YouTube)


W rodzinie nic nie ginie
Z Dolnym Śląskiem związani byli też krewni Wagnera. Warto wspomnieć, że przed przyjazdem Wagnera w drugiej połowie XIX wieku do Wrocławia miasto to miało już wcześniej związek z członkami jego rodziny, dokładnie z wspomnianym niżej ojczymem Geyerem, ale też starszym rodzeństwem Richarda. Brat Albert był w sezonach 1820-26 zatrudniony we wrocławskim teatrze jako śpiewak. Angaż miała tam też przez jakiś czas siostra artystów, Louise.


Johannes Maximilian Avenarius, tablica w Gryfowie Ślaskim 

Kolejny ciekawy kontekst to Johannes Maximilian Avenarius (7 stycznia 1887 roku - 21 sierpnia 1954 roku) niezwykle utalentowany artysta. Ten urodzony w Gryfowie Śląskim ekspresjonista, przyjaciel noblisty Gerharta Hauptamnna, był wnukiem siostry Ryszarda Wagnera. Pradziadkiem malarza był Ludwig Geyer – aktor i malarz, ojczym (bądź też biologiczny ojciec) Ryszarda Wagnera i ojciec młodszej siostry autora "Tristana", która na imię miała Augusta Cäcilie Geyer. Słynny kompozytor był ojcem chrzestnym syna swojej siostry, również Richarda (Avenariusa), uznanego filozofa i wuja śląskiego malarza. Jako ciekawostkę można podać, że autor dramatów muzycznych odwiedził okolice urodzin J.M.Avenariusa 24 lata przed jego narodzinami. Jak wspomniałem wyżej, koncertował w Lwówku Śląskim, który jest oddalony około 19 km od Gryfowa (w powiecie lwóweckim).



Wagner, taniec czeladników z III aktu "Śpiewaków norymberskich" (YouTube) 


Po sąsiedzku – z Sudetów i Śląska Austriackiego
W 1903 roku, w czasie trwania prohibicji na wykonywanie „Parsifala”, w Nowym Jorku słynna Metropolitan Opera (MET) zdecydowała się, wbrew zakazowi i groźbom rodziny nieżyjącego Wagnera, pokazać widowni własną inscenizację dzieła. Zakończyło się sukcesem i skandalem jednocześnie. Do tego niecodziennego wydarzenia doszło dzięki uporowi i konsekwencji ówczesnego dyrektora MET, Heinricha Conrieda. W nekrologu tego zasłużonego i kontrowersyjnego artysty z „New York Timsa” (1909) czytamy, że urodził się… na Śląsku (dosłownie w artykule mamy słowo „Silesia”). W dodatku, zaczynał jako tkacz! Od krosna jego życiowa droga wiodła prosto do opery. Dokładnie urodził się w dawnym Bielsku, dziś części Bielska-Białej. Historycznie jest to miasto leżące na ziemiach Śląska Cieszyńskiego zwanego też Austriackim, uważanych czasami za rubieże Górnego Śląska. Nowojorski „Parsifal” był artystycznym i kasowym hitem.


Heinrich Conried,  wolne media - wikimedia.org

Natomiast Josef Tichatschek (Josef Aloys Ticháček) urodził się 11 lipca 1807 roku w Teplicach nad Metuji na terenie słynnego parku Adršpašskoteplické skály, kilka kilometrów od dzisiejszej granicy między Czechami a polskim Śląskiem (skały te odwiedzili podczas swoich śląskich wojaży Goethe i J.Q.Adams). Słynny XIX-wieczny śpiewak operowy był przyjacielem i współpracownikiem Wagnera w czasach drezdeńskich (lata 40. XIX wieku). Ceniony przez kompozytora jako ucieleśnienie jego wizji nowego rodzaju tenora - głosu bohaterskiego. Dla niego mistrz dramatu muzycznego napisał tytułowe partie w takich dziełach, jak „Rienzi”, „Tannhäuser” (śpiewał w prapremierowych wykonaniach w Dreźnie) czy „Lohengrin” (Wagner widział go w roli odtwórcy tytułowej rol w monachijskim wykonaniu, nawet gdy tenor był po 60.). Ticháček uczył się w szkole przy klasztorze w Broumovie.


tablica upamiętniająca wagnerowskiego tenora w Teplicach nad Metują 


pomnik Wagnera w Saskiej Szwajcarii, gdzie pisał Lohengrina 

polecam również kompilację wszystkich ich tekstów na temat Wagnera i jego dzieł: 


* "Every time I listen to Wagner, I get the urge to invade Poland" (W. Allen)

---------------------
Źródła, bibliografia:
  • John London Theatre Under the Nazis
  • Martin Geck Richard Wagner: A Life in Music
  • Peter P. Pachl Richard Wagner und Karl von Holtei
  • Richard Wagner: My Life
  • Chris Walton  Richard Wagner's Zurich: The Muse of Place
  • Thomas S. Grey Richard Wagner and His World
  • Eckart Kröplin Richard Wagner-Chronik
  • Julius Kapp  The Woman in Wagner's Life
  • Milton E. Brener  Richard Wagner and the Jews
  • Roger Hollinrake Nietzsche, Wagner and the Philosophy of Pessimism
  • „Musikalisches Wochenblatt”
  • Thomas S. Grey The Cambridge Companion to Wagner
  • Jan Prosnak Moniuszko
  • Marek Adamski, Wojciech Kunicki Schlesien als literarische Provinz: Literatur zwischen Regionalismus
  • Dieter Borchmeyer Drama and the World of Richard Wagner
  • Michael H. Kater The Twisted Muse: Musicians and Their Music in the Third Reich
  • Australian Dictionary of Biography http://adb.anu.edu.au/
  • Carol J. Binkowski Opening Carnegie Hall: The Creation and First Performances of America's Premier Concert Stage
  • i inne



Wagner - Lohengrin Prelude - Wilhelm Furtwängler, 1936 (YouTube) 

Spodobał Ci się ten post? Być może Twoi znajomi też by się zainteresowali? Udostępnij wpis na swojej osi. Dziękuję :)  

niezależny, autorski i niekomercyjny projekt dotyczący historii i uroków Dolnego Śląska, Sudetów i okolic 

 
****

Materiały fotograficzne i tekstowe (jeżeli nie zaznaczono inaczej - np. wolne media, cytat, wskazanie innego autora) należą do autora bloga! Zabraniam powielać i kopiować chronionych treści bez oznaczenia autorstwa. 
CC BY-NC-ND
(W sprawie ewentualnego użycia komercyjnego, proszę o kontakt)

Autorem bloga jest dziennikarz, przewodnik, teatrolog, regionalista-amator, bloger od 2011 roku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz