W 1671 roku w Bayreuth – mieście leżącym ponad 250 km na południowy-zachód od krańca Sudetów – wystawiono balet o intrygującym tytule "Sudetische Frülings-Lust" (Rozkosze sudeckiej wiosny). Okazja była niezwykle ważna: na dwór wrócił margraf Christian Ernst von Brandenburg-Bayreuth z poślubioną w Stuttgarcie żoną, Sophie Luise von Württemberg. Były to więc miejscowe uroczystości związane z ponownymi zaślubinami młodo owdowiałego władcy. Nowa małżonka zapewniła upragnione potomstwo – następcę, a nawet córkę, która została żoną króla Polski.
W sudeckim, mitycznym lesie baletowym pojawiają się nimfy, bogowie greccy. Z druku tekstu wiadomo, że role te wykonali wybitni tancerze tamtych czasów. Jedną z epizodycznych postaci zagrał artysta określony mianem „Mohr” - co znaczy tyle co „Murzyn”. Był to faktycznie Czarny dworzanin margrafów Bayreuth, ceniony za muzyczne zdolności.











