Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą apteka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą apteka. Pokaż wszystkie posty

28 maja 2023

4 lipca 2022

14 lipca 2019

Dom Śląskiego Aptekarza (cz. 2)


"Muzeum Farmacji Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu – muzeum farmacji utworzone w listopadzie 2011, mieszczące się we Wrocławiu przy Kurzym Targu w XIII-wiecznej Kamienicy Pod Złotym Orłem we Wrocławiu znanej obecnie pod nazwą Dom Śląskiego Aptekarza. Budynek od XIII w. aż do 1951 r. był siedzibą apteki i mieszkaniem dla aptekarza" (wikipedia)

cz. I galerii: TUTAJ 

19 czerwca 2019

650 lat kamiennogórskiego aptekarstwa

Długa i ciekawa historia farmacji w śląskim mieście. Rok po śmierci Bolka II, który wcześniej wyswobodził Kamienną Górę z rąk czeskich słynnym fortelem trojańskim, dzięki przywilejowi wdowy po księciu, w średniowiecznym miasteczku, które liczyło wówczas 77 lat, powstała jedna z pierwszych śląskich aptek. Związany był z nią barokowy pionier, o którym pisali światowej sławy historycy farmacji. Z kamiennogórskim aptekarstwem wiążą się też inne ważne nazwiska, jak Schlöffel czy Gadamer. 



Czytelnicy mojego bloga mogą na każdym kroku przekonać się, że Dolny Śląsk ma w wielu dziedzinach ciekawe i długowieczne tradycje: czy to turystyka górska, czy kuchnia (pierniki!), ale taż najstarsze lokalizacje miejskie (Złotoryja). Do tego dochodzą niezwykłe dzieje rzemiosła, nauki i przemysłu. W tym wpisie o aptekarstwie w jednym z dolnośląskich miast.  

13 czerwca 2019

Purpurowy naparstek lub lisia rękawiczka – czyli niebezpieczne piękno (w poszukiwaniu naparstnicy z naukowcami oraz słynnym malarzem! + niezwykłe Góry Suche w Sudetach)

Czerwiec i lipiec to czas kwitnienia naparstnicy purpurowej. Jej połacie wspaniale zdobią zbocza na przykład niektórych sudeckich wzniesień. W moim poście udamy się w poszukiwanie malowniczych zakątków z tą rośliną w Górach Suchych na terenie Parku Krajobrazowego Sudetów Wałbrzyskich. Towarzyszyć nam będą brytyjski oraz niemiecki naukowiec, a także... słynny holenderski malarz i jego wyjątkowo drogie i interesujące dzieła.



Piękny kwiat, niebezpieczna trucizna oraz lek, który ratuje życie od ponad dwóch wieków. Poznamy niektóre sekrety naparstnicy oraz ciekawostki na jej temat. 

22 listopada 2018

Moja lipska przygoda – śladem mistrzów, Fausta, kawy, apteki i polonijnych akcentów

Lipsk pojawiał się w moich wpisach na długo przed tym, zanim odwiedziłem to ciekawe miasto. Jeden z najważniejszych ośrodków we wschodniej części Niemiec ma wielowiekowe tradycje kulturalne i nie tylko takie, promieniujące na okoliczne regiony. To właśnie z Lipskiem wiążą się biografie moich ulubionych muzycznych mistrzów, tam swoją niezwykłą książkę wydał opisywany przeze mnie aptekarz. Krótka i ograniczona wizyta w saksońskim mieście była intensywna i bardzo owocna. Nie na darmo miasto nazywane bywa Małym Paryżem (Klein-Paris), bądź Paryżem Wschodu! 




Nie udało mi się zobaczyć wielu ważnych miejsc – w tym hitów. To prawda. Jednak podróż do tego miasta na zaledwie kilka godzin i tak uznaję za bardzo udaną. Bo jak tu nie cieszyć się z bycia w takim genius loci! 


16 sierpnia 2018

Mieroszowski lekarz-aptekarz ze słynnej Leopoldiny (i jego późniejsi sudeccy koledzy)

15 sierpnia 1672 roku Melchior Friebe (Fribe, Frieben) został włączony w poczet uczonych zasiadających w Niemieckiej Akademii Przyrodników Leopoldina. To prestiżowa, po dziś znacząca instytucja, najstarsza tego typu nieprzerwanie działająca na świecie. Niemal 200 jej członków to nobliści. Friebe, urodzony w XVII wieku w Mieroszowie pod Wałbrzychem, był 43. członkiem szacownego grona naukowego. Najprawdopodobniej pierwszym mieszkańcem Sudetów w składzie Leopoldiny. Przed nim w Akademii było też 5 innych Dolnoślązaków, wrocławian z urodzenia. Członkami Leopoldiny było jeszcze po nim kilku słynnych mieszkańców regionu, ale też tacy ludzie światowej nauki jak Maria Skłodowska-Curie czy Albert Einstein. 200 lat temu został nim również Goethe. 


reprezentacyjna barokowa kamienica na rynku w Mieroszowie 

Na nazwisko Friebe natrafiłem podczas badania dziejów apteki w Kamiennej Górze i rówieśnika tego mieroszowskiego naukowca – aptekarza Vielheuera z Kamiennej Góry. W książce „Beiträge zur Apothekengeschichte Schlesiens” natrafiamy na informację, że „Dr. Dr. Melchior Friebe” od grafa Hochberga otrzymał w 1666 roku przywilej prowadzenia apteki Friedland Stadt-Apotheke (w Mieroszowie pierwsza apteka działała już w 1590 roku). To jedna z kilku enigmatycznych wzmianek o ciekawej postaci z dawnego Księstwa Świdnicko-Jaworskiego. 


zamek Książ - siedziba Hochbergów 


14 maja 2018

Apteka z czasów księstwa

Dziś Międzynarodowy Dzień Farmaceuty. Z tej okazji ciekawostka z Kamiennej Góry, gdzie znajduje się jedna z najstarszych aptek w tej części Europy. Działa po dziś od czasów średniowiecza! 

Apteka Miejska w Kamiennej Górze

Przy okazji pisania mojego cyklu na temat barokowego aptekarza z Kamiennej Góry, Krzysztofa Vielheuera, natrafiłem na ciekawą informację o aptece, w której pracował. To Landeshut Stadt-Apotheke, obecnie Apteka Miejska na rynku (pl. Wolności). Wilhelm Brachmann, autor „Beiträge zur Apothekengeschichte Schlesiens", pisze, że jest to jedna najstarszych aptek na Śląsku.

10 maja 2018

Apteka pachnąca czekoladą – prelekcja w Kamiennej Górze (2018 - odkrywanie historii z #Welthellsicht)

Czekolada, pomarańcze, jednorożce... to wszystko było w niezwykłej książce, którą napisał kamiennogórzanin prawie 350 lat temu. Dlaczego niezwykłej? Starałem się to udowodnić podczas pierwszego publicznego wydarzenia, które było związane z działalnością tego bloga! 


"Apteka pachnąca czekoladą i pomarańczami"/ foto: A.Kubieniec (Relacje Regionalne)

Żyjemy w czasach, kiedy o informacji mówi się w kategorii towaru, którym się obraca. Całkiem niedawno temu były jednak epoki, kiedy dopiero w niektórych umysłach roiła się iskierka idei, że wiedza jest przede wszystkim prawem człowieka. Tak zaczęła się rewolucja w powszechnym, nowożytnym dostępie do zasobów nauki. Proces zwany demokratyzacją wiedzy. Dziś mamy jej najważniejsze przykłady – dzięki jednemu kliknięciu możemy czytać w dowolnym języku książkę z biblioteki na drugim końcu świata. Ważnym, historycznym elementem tej rewolucji było wydanie niesłusznie zapomnianej dziś książki kamiennogórskiego aptekarza. Za wielkim niemieckim badaczem, znawcą Humboldta, prof. W.-H.Heinem, który owego aptekarza na nowo odkrył pół wieku temu, powtórzę: to dzieło zasługuje „na wyrwanie z zapomnienia”. Było mi niezmiernie miło, że od lutego 2018 roku na moim blogu nad tym właśnie pracowałem. Finałem tego procesu była prelekcja z prezentacją multimedialną, którą zaprezentowałem 10 maja w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze.

6 maja 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. VIII – AUTOR – życie, twórczość i dziedzictwo tajemniczego aptekarza

W tej części – poprzedzającej wykład (10 maja) przedstawię garść informacji na temat autora omawianego dzieła – pionierskiej i tajemniczej księgi aptekarza z Kamiennej Góry. Będzie o kilku faktach z jego życia, o jego dziele oraz o tym, dlaczego jest tak niezwykłe. Przyjrzymy się nauce w XVII wieku, wielkiej encyklopedii z XVIII wieku oraz wielu innym źródłom. Odwiedzimy Wrocław, Kamienną Górę i nie tylko. 


Frontyspis książki kamiennogórskiego aptekarza *

W tej części chciałbym usystematyzować całość, a jednocześnie uwypuklić postać autora - Christopera Vielheuera. Z drugiej strony cały cykl zasługuje już na dobitne podkreślenie doniosłości omawianego zagadnienia, a konkretnie niezwykłej pamiątki z przeszłości  - ciekawej książki.

2 maja 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. VII niezwykłe ilustracje: od poławiania pereł, przez kuzyna arbuza po drzewo z herbu jednej z Wysp Kanaryjskich i z Avatara

Pora na kolejną, już siódmą część poznawania tajemniczej barkowej księgi z Kamiennej Góry! Napisał ją bliżej nieznany aptekarz. Przez wieki była cytowana i omawiana przez wielu ludzi nauki. W miejscu, gdzie powstała - zapomniana. Dziś prezentuję ją na nowo. Niektóre jej fragmenty opisują specyfiki występujące nadal pod tą samą nazwą na opakowaniach kosmetyków czy leków. Inne z czasem zaczęliśmy nazywać zupełnie inaczej. Wiele z nich mamy za coś nowego, sztucznego czy odkrytego, a występowały już ponad 300 lat temu. Inne zaś były wówczas świeżą nowością. Niektóre mają za to interesujący kontekst kulturowy czy historyczny. 


ilustracje z książki Vielheuera *

W najnowszym odcinku skupiam się na ciekawych ilustracjach z niezwykłej księgi aptekarza z XVII-wiecznej Kamiennej Góry (Landeshut). Będzie kilka powrotów do tematów już omówionych, ale i sporo zaskakujących nowości. Praca nad tą częścią była równie pasjonująca, co absorbująca i wymagająca. Niezwykłe tropy i odkrycia były wspaniałą zapłatą za poświęcony czas! Zapraszam do wspólnego poznawania świata opisanego i narysowanego w książce z 1676 roku!

12 kwietnia 2018

Czekolada i śląski pionier – aptekarz z Kamiennej Góry sporządził w XVII wieku pierwszy niemiecki opis słynnego deseru! (#ciekawostka)

Miejsce akcji: rynek w Kamiennej Górze, jedna z najstarszych na Śląsku aptek. Czas: barok, a dokładnie rok 1676 . Bohater: Christoph Vielheuer. Cel: czekolada! 


Niezwykła historyczna ciekawostka farmaceutyczno-kulinarna związana z Dolnym Śląskiem. 

10 kwietnia 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. VI: wszystkie „straszne” dodatki „e” i co jeszcze w baroku było znane?

W tym odcinku sprawdzamy składy specyfików z drogerii i sklepowych półek. Następnie zajrzymy do barokowego starodruku, by sprawdzić, czego współcześnie używamy w farmacji, produkcji spożywczej czy kosmetologii! W starej aptecznej księdze z Kamiennej Góry znajdziemy m.in. substancje ukrywające się w składach pod kodami E 120, E 132, E 170 czy E 414. Ale też mannę z nieba, mleko księżycowe z jaskini czy masę perłową. To i jeszcze więcej ciekawostek! 


(karta tytułowa „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung”)*

Przyznam osobiście, że ta część odkrywania była – poza pracą nad czekoladą, gdzie potrzebowałem poszukiwań w zbiorach amerykańskich, niezwykłych zbiegów okoliczności oraz pomocy lipskiej biblioteki uniwersyteckiej (serdecznie dziękuję!) – najbardziej pasjonująca i pouczająca. Mam nadzieję, że spodoba się też moim Czytelnikom! Uważam ją za pewnego rodzaju pomost pomiędzy czasami Vielheuera a naszymi.