Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmacja. Pokaż wszystkie posty

4 lipca 2022

20 kwietnia 2021

Osłodzić życie – dolnośląscy pionierzy i zasłużeni specjaliści od cukru (#ciekawostki)

Czas mija, zacierając początki wielu dziedzin czy elementów życia codziennego. Niektóre wydają się nam dziś oczywiste, a niegdyś stanowiły pionierskie zagadnienia i wyzwania dla ambitnych prekursorów. Samo hasło „cukier krzepi” w 2021 roku miało już 90 lat! Jeszcze więcej minęło od założenia pierwszej europejskiej cukrowni, która pozwalała otrzymać tańszy i miejscowy cukier buraczany – dziś towar powszechny (według niektórych nawet za bardzo), dawniej luksusowy. Żeby reklamy w latach 30. XX wieku mogły zachęcać do słodkich zakupów słynnym sloganem, musiała powstać pionierska fabryka sacharozy. A powstała ona... na Dolnym Śląsku na samym początku XIX wieku! Początki - jak zwykle bywa - wcale nie były słodkie. 




O aptekarskim wierszu z barokowej Kamiennej Góry, o eksperymentalnych cukrowniach w Jeleniej Górze i Konarach, które zmieniły historię przemysłu spożywczego, o tym jak w Krajnie koło Strzelina powstała nie tylko kolejna cukrownia, ale i niezwykle interesujący podręcznik o produkcji słodkiego kryształu, a także o hrabiach – cukrowniczych potentatach Ziemi Kłodzkiej i o śląskich chemiku, światowym autorytecie, współtwórcy Instytutu Przemysłu Cukrowniczego! 

14 lipca 2019

Dom Śląskiego Aptekarza (cz. 2)


"Muzeum Farmacji Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu – muzeum farmacji utworzone w listopadzie 2011, mieszczące się we Wrocławiu przy Kurzym Targu w XIII-wiecznej Kamienicy Pod Złotym Orłem we Wrocławiu znanej obecnie pod nazwą Dom Śląskiego Aptekarza. Budynek od XIII w. aż do 1951 r. był siedzibą apteki i mieszkaniem dla aptekarza" (wikipedia)

cz. I galerii: TUTAJ 

4 lipca 2018

Dziurawiec, krwawiące ziele św. Jana (GALERIA + ciekawostki)

W wielu językach (niemiecki, angielski, francuski, hiszpański i inne) bywa nazywany zielem św. Jana. Nie bez powodu – kwitnie w okolicach przesilenia letniego, czyli dnia liturgicznego upamiętnienia św. Jana Chrzciciela. U nas nazywa się dziurawiec. W średniowieczu pojawiało się określenie Fuga daemonum – gdyż przypisywano mu wpływ na demony. A że często największe demony siedzą w... głowie, roślina faktycznie ma właściwości lecznicze w przypadku depresji.


14 maja 2018

Apteka z czasów księstwa

Dziś Międzynarodowy Dzień Farmaceuty. Z tej okazji ciekawostka z Kamiennej Góry, gdzie znajduje się jedna z najstarszych aptek w tej części Europy. Działa po dziś od czasów średniowiecza! 

Apteka Miejska w Kamiennej Górze

Przy okazji pisania mojego cyklu na temat barokowego aptekarza z Kamiennej Góry, Krzysztofa Vielheuera, natrafiłem na ciekawą informację o aptece, w której pracował. To Landeshut Stadt-Apotheke, obecnie Apteka Miejska na rynku (pl. Wolności). Wilhelm Brachmann, autor „Beiträge zur Apothekengeschichte Schlesiens", pisze, że jest to jedna najstarszych aptek na Śląsku.

10 maja 2018

Apteka pachnąca czekoladą – prelekcja w Kamiennej Górze (2018 - odkrywanie historii z #Welthellsicht)

Czekolada, pomarańcze, jednorożce... to wszystko było w niezwykłej książce, którą napisał kamiennogórzanin prawie 350 lat temu. Dlaczego niezwykłej? Starałem się to udowodnić podczas pierwszego publicznego wydarzenia, które było związane z działalnością tego bloga! 


"Apteka pachnąca czekoladą i pomarańczami"/ foto: A.Kubieniec (Relacje Regionalne)

Żyjemy w czasach, kiedy o informacji mówi się w kategorii towaru, którym się obraca. Całkiem niedawno temu były jednak epoki, kiedy dopiero w niektórych umysłach roiła się iskierka idei, że wiedza jest przede wszystkim prawem człowieka. Tak zaczęła się rewolucja w powszechnym, nowożytnym dostępie do zasobów nauki. Proces zwany demokratyzacją wiedzy. Dziś mamy jej najważniejsze przykłady – dzięki jednemu kliknięciu możemy czytać w dowolnym języku książkę z biblioteki na drugim końcu świata. Ważnym, historycznym elementem tej rewolucji było wydanie niesłusznie zapomnianej dziś książki kamiennogórskiego aptekarza. Za wielkim niemieckim badaczem, znawcą Humboldta, prof. W.-H.Heinem, który owego aptekarza na nowo odkrył pół wieku temu, powtórzę: to dzieło zasługuje „na wyrwanie z zapomnienia”. Było mi niezmiernie miło, że od lutego 2018 roku na moim blogu nad tym właśnie pracowałem. Finałem tego procesu była prelekcja z prezentacją multimedialną, którą zaprezentowałem 10 maja w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze.

6 maja 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. VIII – AUTOR – życie, twórczość i dziedzictwo tajemniczego aptekarza

W tej części – poprzedzającej wykład (10 maja) przedstawię garść informacji na temat autora omawianego dzieła – pionierskiej i tajemniczej księgi aptekarza z Kamiennej Góry. Będzie o kilku faktach z jego życia, o jego dziele oraz o tym, dlaczego jest tak niezwykłe. Przyjrzymy się nauce w XVII wieku, wielkiej encyklopedii z XVIII wieku oraz wielu innym źródłom. Odwiedzimy Wrocław, Kamienną Górę i nie tylko. 


Frontyspis książki kamiennogórskiego aptekarza *

W tej części chciałbym usystematyzować całość, a jednocześnie uwypuklić postać autora - Christopera Vielheuera. Z drugiej strony cały cykl zasługuje już na dobitne podkreślenie doniosłości omawianego zagadnienia, a konkretnie niezwykłej pamiątki z przeszłości  - ciekawej książki.

2 maja 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. VII niezwykłe ilustracje: od poławiania pereł, przez kuzyna arbuza po drzewo z herbu jednej z Wysp Kanaryjskich i z Avatara

Pora na kolejną, już siódmą część poznawania tajemniczej barkowej księgi z Kamiennej Góry! Napisał ją bliżej nieznany aptekarz. Przez wieki była cytowana i omawiana przez wielu ludzi nauki. W miejscu, gdzie powstała - zapomniana. Dziś prezentuję ją na nowo. Niektóre jej fragmenty opisują specyfiki występujące nadal pod tą samą nazwą na opakowaniach kosmetyków czy leków. Inne z czasem zaczęliśmy nazywać zupełnie inaczej. Wiele z nich mamy za coś nowego, sztucznego czy odkrytego, a występowały już ponad 300 lat temu. Inne zaś były wówczas świeżą nowością. Niektóre mają za to interesujący kontekst kulturowy czy historyczny. 


ilustracje z książki Vielheuera *

W najnowszym odcinku skupiam się na ciekawych ilustracjach z niezwykłej księgi aptekarza z XVII-wiecznej Kamiennej Góry (Landeshut). Będzie kilka powrotów do tematów już omówionych, ale i sporo zaskakujących nowości. Praca nad tą częścią była równie pasjonująca, co absorbująca i wymagająca. Niezwykłe tropy i odkrycia były wspaniałą zapłatą za poświęcony czas! Zapraszam do wspólnego poznawania świata opisanego i narysowanego w książce z 1676 roku!

14 marca 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. IV – AKCENTY POLSKIE, ŚLĄSKIE I KARKONOSKIE

Niezwykłe, barokowe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Kolejną część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung” poświęcimy... najbardziej regionalnym i swojskim wątkom. Będzie m.in. o superroślinie z Karkonoszy, kamieniołomie w Kamiennej Górze, soli z Wieliczki, bursztynie z Gdańska, daktylach pierwszego polskiego egiptologa oraz tolerancyjnym Lesznie. 


* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ 
*** część dotycząca POMARAŃCZY, TYTONIU I MUMII – TUTAJ 

W 4. części tego autorskiego opracowania zapoznamy się z kolejną porcją ciekawostek prosto z barokowego starodruku. Książka opublikowana przez kamiennogórskiego aptekarza bez mała 350 lat temu ma kilka interesujących śladów polskich i śląskich. Warto się im przyjrzeć!


(karta tytułowa rozdziału o minerałach z dzieła Vielheuera) *

Kilka słów przypomnienia
Wracamy do tego, z czym w ogóle mamy do czynienia. „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” jest ciekawą pamiątką minionych czasów. Pełny tytuł dzieła to iście barokowa finezja składająca się z około 30 słów na okładce i ponad 60, w pełnej wersji, na karcie tytułowej! Na prośbę czytelników i dzięki pomocy specjalistów germanistów przedstawiam jego pełną tłumaczoną wersję! Oto ona:

"Gruntowny opis rzadkich substancji i przypraw. Proweniencja, wzrost, pochodzenie i ich natura i właściwości: jak również, której planecie każda z nich podlega, do tego różne uwagi, co ten czy inny olej destylowany czy ekstrahowany daje, wraz z przedziwnymi rzeczami historycznej natury, starannie zebrane od uczonych i wiarygodnych autorów, podzielone na trzy części, pierwsza traktuje o metalach i minerałach etc., druga o ziołach, korzeniach i kwiatach etc., trzecia część o zwierzętach i co od nich pochodzi. Dla wszystkich miłośników medykamentów dla dobra zebrane i do druku przekazane przez Christopera Vielheuera”


(pełna karta tytułowa dzieła) *

Autor dzieła, aptekarz z Landeshut, Christoph Vielheuer, opublikował swoje kompendium w Lipsku w wydawnictwie Johanna Fritzschego w 1676 roku. Na ponad 200 kartach księgi opisuje znane i używane w jego czasach specyfiki lecznicze pochodzenia roślinnego, zwierzęcego i mineralnego. Bogate i cenne opisy, świadczą nie tylko o ogromnej wiedzy autora, ale i jego erudycji. Całość uzupełniają niezwykłe drzeworyty, które przedstawiają miejscowe i egzotyczne gatunki roślin oraz zwierząt, a także scenki rodzajowe z odległych krain. Specjaliści z zakresu historii farmacji w Niemczech, Austrii, we Francji, a także w USA podkreślają niezwykłość i unikatowość tej pionierskiej księgi. Ma ona też ogromną wartość dla kolekcjonerów antyków i wszelkiej maści antykwariuszy czy bibliofilów.

6 marca 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. III – POMARAŃCZE, TYTOŃ... MUMIA!

Niezwykłe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Farmaceuta śląskiego miasteczka zapisał się dobitnie na kartach historii i farmakognozji. W miejscu, gdzie spędził twórczy okres życia, pozostał zapomniany. Warto zwrócić uwagę na jego wielokrotnie cytowane w dawnych i współczesnych czasach dzieło. Kolejną część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” poświęcimy... kilku rożnym interesującym wątkom księgi. 

* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ 


(autor omawia substancje z całego – ówcześnie znanego – świata. Oprócz Europy są też zamorskie krainy: Ameryka, Azja i Afryka. Australię odkryto dopiero sto lat później) 

Tym razem będzie o tym, że otrzymanie drzewka pomarańczowego było dla autora z Kamiennej Góry wydarzeniem na tyle niezwykłym, że podał datę tej okazji (pomijając przykładowo kwestię swoich urodzin w części biograficznej). I tym, że tytoń był istnym diabelstwem już dla barokowych aptekarzy (a mumia egipska lekiem). A także kilka innych ciekawostek o tajemnych nazwach (jak z „Harry'ego Pottera”!) to jest: Bitumen Judaicum, Sal Gemmae, Testiculi Castoris, Ova Struthionis, Ambra Grysea, Sperma Ceti.


21 lutego 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. II: Unicornu czyli JEDNOROŻEC

Niezwykłe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Farmaceuta z śląskiego miasteczka zapisał się dobitnie na kartach historii i farmakognozji. W miejscu, gdzie spędził twórczy okres życia, pozostał zapomniany. Warto zwrócić uwagę na jego wielokrotnie cytowane w dawnych i współczesnych czasach dzieło. Kolejną część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” poświęcimy... jednorożcom!
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY - TUTAJ




8 lutego 2018

Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. I CZEKOLADA

Niezwykłe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Farmaceuta z śląskiego miasteczka zapisał się dobitnie na kartach historii i farmakognozji. W miejscu, gdzie spędził twórczy okres życia, pozostał zapomniany. Warto zwrócić uwagę na jego wielokrotnie cytowane w dawnych i współczesnych czasach dzieło. Pierwszą część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” zaczynamy od czekolady. Słodki przysmak w epoce baroku dopiero co trafił do Niemiec. Aptekarz z Kamiennej Góry jako pierwszy po niemiecku w swojej monografii opisuje ten egzotyczny deser (Succolata, Chacalate & Chocalate), w jego czasach popularniejszy w aptekach niż w kawiarniach.