W tym odcinku sprawdzamy składy specyfików z drogerii i sklepowych półek. Następnie zajrzymy do barokowego starodruku, by sprawdzić, czego współcześnie używamy w farmacji, produkcji spożywczej czy kosmetologii! W starej aptecznej księdze z Kamiennej Góry znajdziemy m.in. substancje ukrywające się w składach pod kodami E 120, E 132, E 170 czy E 414. Ale też mannę z nieba, mleko księżycowe z jaskini czy masę perłową. To i jeszcze więcej ciekawostek!
(karta tytułowa „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung”)*
Przyznam osobiście, że ta część odkrywania była – poza pracą nad czekoladą, gdzie potrzebowałem poszukiwań w zbiorach amerykańskich, niezwykłych zbiegów okoliczności oraz pomocy lipskiej biblioteki uniwersyteckiej (serdecznie dziękuję!) – najbardziej pasjonująca i pouczająca. Mam nadzieję, że spodoba się też moim Czytelnikom! Uważam ją za pewnego rodzaju pomost pomiędzy czasami Vielheuera a naszymi.
🔶Ciekawostki historyczne, przyrodnicze i kulturalne. NIE TYLKO dolnośląskie i sudeckie (gdzie mnie poniesie w ŚWIAT!). 🔶 Autorskie galerie zdjęć i artykuły. ZERO reklam i TS 🔶Obserwuj Z Dolnego Śląska w świat - moje podróże 🔶Miłośników historii i ciekawostek zapraszam do autorskiego kalendarium: >> KALENDARIUM MIESIĘCZNE (daty dzienne)
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manuskrypt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manuskrypt. Pokaż wszystkie posty
10 kwietnia 2018
20 marca 2018
Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. V – ASTROLOGIA
Niezwykłe, barokowe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Kolejną część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung” poświęcimy... z okazji równonocy wiosennej i Międzynarodowego Dnia Astrologii właśnie tej ciekawej dziedzinie. Będzie o 7 planetach i ich metalach oraz tym, jakimi roślinami „rządzą”.
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ
*** część dotycząca POMARAŃCZY, TYTONIU I MUMII – TUTAJ
**** AKCENTY POLSKIE, ŚLĄSKIE I KARKONOSKIE – TUTAJ
W 5. części tego autorskiego opracowania zapoznamy się z kolejną porcją ciekawostek prosto z barokowego starodruku. Książka opublikowana przez kamiennogórskiego aptekarza bez mała 350 lat temu ma kilka interesujących śladów alchemicznych. Nic w tym dziwnego. Tajemną nauką z pogranicza magii i chemii miał się zajmować słynny barokowy inżynier i filozof Leibniz, ale też jego rówieśnik, odkrywca – Newton.
Złoto – z alchemicznym symbolem słońca *
Kilka słów przypomnienia
Wracamy do tego, z czym w ogóle mamy do czynienia. „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” jest ciekawą pamiątką minionych czasów. Pełny tytuł dzieła to iście barokowa finezja składająca się z około 30 słów na okładce i ponad 60, w pełnej wersji, na karcie tytułowej! Na prośbę czytelników i dzięki pomocy specjalistów germanistów przedstawiam jego pełną tłumaczoną wersję! Oto ona:
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ
*** część dotycząca POMARAŃCZY, TYTONIU I MUMII – TUTAJ
**** AKCENTY POLSKIE, ŚLĄSKIE I KARKONOSKIE – TUTAJ
W 5. części tego autorskiego opracowania zapoznamy się z kolejną porcją ciekawostek prosto z barokowego starodruku. Książka opublikowana przez kamiennogórskiego aptekarza bez mała 350 lat temu ma kilka interesujących śladów alchemicznych. Nic w tym dziwnego. Tajemną nauką z pogranicza magii i chemii miał się zajmować słynny barokowy inżynier i filozof Leibniz, ale też jego rówieśnik, odkrywca – Newton.
Złoto – z alchemicznym symbolem słońca *
Kilka słów przypomnienia
Wracamy do tego, z czym w ogóle mamy do czynienia. „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” jest ciekawą pamiątką minionych czasów. Pełny tytuł dzieła to iście barokowa finezja składająca się z około 30 słów na okładce i ponad 60, w pełnej wersji, na karcie tytułowej! Na prośbę czytelników i dzięki pomocy specjalistów germanistów przedstawiam jego pełną tłumaczoną wersję! Oto ona:
"Gruntowny opis rzadkich substancji i przypraw. Proweniencja, wzrost, pochodzenie i ich natura i właściwości: jak również, której planecie każda z nich podlega, do tego różne uwagi, co ten czy inny olej destylowany czy ekstrahowany daje, wraz z przedziwnymi rzeczami historycznej natury, starannie zebrane od uczonych i wiarygodnych autorów, podzielone na trzy części, pierwsza traktuje o metalach i minerałach etc., druga o ziołach, korzeniach i kwiatach etc., trzecia część o zwierzętach i co od nich pochodzi. Dla wszystkich miłośników medykamentów dla dobra zebrane i do druku przekazane przez Christopera Vielheuera”.
14 marca 2018
Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. IV – AKCENTY POLSKIE, ŚLĄSKIE I KARKONOSKIE
Niezwykłe, barokowe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Kolejną część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung” poświęcimy... najbardziej regionalnym i swojskim wątkom. Będzie m.in. o superroślinie z Karkonoszy, kamieniołomie w Kamiennej Górze, soli z Wieliczki, bursztynie z Gdańska, daktylach pierwszego polskiego egiptologa oraz tolerancyjnym Lesznie.
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ
*** część dotycząca POMARAŃCZY, TYTONIU I MUMII – TUTAJ
W 4. części tego autorskiego opracowania zapoznamy się z kolejną porcją ciekawostek prosto z barokowego starodruku. Książka opublikowana przez kamiennogórskiego aptekarza bez mała 350 lat temu ma kilka interesujących śladów polskich i śląskich. Warto się im przyjrzeć!
(karta tytułowa rozdziału o minerałach z dzieła Vielheuera) *
Kilka słów przypomnienia
Wracamy do tego, z czym w ogóle mamy do czynienia. „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” jest ciekawą pamiątką minionych czasów. Pełny tytuł dzieła to iście barokowa finezja składająca się z około 30 słów na okładce i ponad 60, w pełnej wersji, na karcie tytułowej! Na prośbę czytelników i dzięki pomocy specjalistów germanistów przedstawiam jego pełną tłumaczoną wersję! Oto ona:
(pełna karta tytułowa dzieła) *
Autor dzieła, aptekarz z Landeshut, Christoph Vielheuer, opublikował swoje kompendium w Lipsku w wydawnictwie Johanna Fritzschego w 1676 roku. Na ponad 200 kartach księgi opisuje znane i używane w jego czasach specyfiki lecznicze pochodzenia roślinnego, zwierzęcego i mineralnego. Bogate i cenne opisy, świadczą nie tylko o ogromnej wiedzy autora, ale i jego erudycji. Całość uzupełniają niezwykłe drzeworyty, które przedstawiają miejscowe i egzotyczne gatunki roślin oraz zwierząt, a także scenki rodzajowe z odległych krain. Specjaliści z zakresu historii farmacji w Niemczech, Austrii, we Francji, a także w USA podkreślają niezwykłość i unikatowość tej pionierskiej księgi. Ma ona też ogromną wartość dla kolekcjonerów antyków i wszelkiej maści antykwariuszy czy bibliofilów.
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ
*** część dotycząca POMARAŃCZY, TYTONIU I MUMII – TUTAJ
W 4. części tego autorskiego opracowania zapoznamy się z kolejną porcją ciekawostek prosto z barokowego starodruku. Książka opublikowana przez kamiennogórskiego aptekarza bez mała 350 lat temu ma kilka interesujących śladów polskich i śląskich. Warto się im przyjrzeć!
(karta tytułowa rozdziału o minerałach z dzieła Vielheuera) *
Kilka słów przypomnienia
Wracamy do tego, z czym w ogóle mamy do czynienia. „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” jest ciekawą pamiątką minionych czasów. Pełny tytuł dzieła to iście barokowa finezja składająca się z około 30 słów na okładce i ponad 60, w pełnej wersji, na karcie tytułowej! Na prośbę czytelników i dzięki pomocy specjalistów germanistów przedstawiam jego pełną tłumaczoną wersję! Oto ona:
"Gruntowny opis rzadkich substancji i przypraw. Proweniencja, wzrost, pochodzenie i ich natura i właściwości: jak również, której planecie każda z nich podlega, do tego różne uwagi, co ten czy inny olej destylowany czy ekstrahowany daje, wraz z przedziwnymi rzeczami historycznej natury, starannie zebrane od uczonych i wiarygodnych autorów, podzielone na trzy części, pierwsza traktuje o metalach i minerałach etc., druga o ziołach, korzeniach i kwiatach etc., trzecia część o zwierzętach i co od nich pochodzi. Dla wszystkich miłośników medykamentów dla dobra zebrane i do druku przekazane przez Christopera Vielheuera”
(pełna karta tytułowa dzieła) *
Autor dzieła, aptekarz z Landeshut, Christoph Vielheuer, opublikował swoje kompendium w Lipsku w wydawnictwie Johanna Fritzschego w 1676 roku. Na ponad 200 kartach księgi opisuje znane i używane w jego czasach specyfiki lecznicze pochodzenia roślinnego, zwierzęcego i mineralnego. Bogate i cenne opisy, świadczą nie tylko o ogromnej wiedzy autora, ale i jego erudycji. Całość uzupełniają niezwykłe drzeworyty, które przedstawiają miejscowe i egzotyczne gatunki roślin oraz zwierząt, a także scenki rodzajowe z odległych krain. Specjaliści z zakresu historii farmacji w Niemczech, Austrii, we Francji, a także w USA podkreślają niezwykłość i unikatowość tej pionierskiej księgi. Ma ona też ogromną wartość dla kolekcjonerów antyków i wszelkiej maści antykwariuszy czy bibliofilów.
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
6 marca 2018
Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. III – POMARAŃCZE, TYTOŃ... MUMIA!
Niezwykłe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Farmaceuta śląskiego miasteczka zapisał się dobitnie na kartach historii i farmakognozji. W miejscu, gdzie spędził twórczy okres życia, pozostał zapomniany. Warto zwrócić uwagę na jego wielokrotnie cytowane w dawnych i współczesnych czasach dzieło. Kolejną część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” poświęcimy... kilku rożnym interesującym wątkom księgi.
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ
(autor omawia substancje z całego – ówcześnie znanego – świata. Oprócz Europy są też zamorskie krainy: Ameryka, Azja i Afryka. Australię odkryto dopiero sto lat później)
Tym razem będzie o tym, że otrzymanie drzewka pomarańczowego było dla autora z Kamiennej Góry wydarzeniem na tyle niezwykłym, że podał datę tej okazji (pomijając przykładowo kwestię swoich urodzin w części biograficznej). I tym, że tytoń był istnym diabelstwem już dla barokowych aptekarzy (a mumia egipska lekiem). A także kilka innych ciekawostek o tajemnych nazwach (jak z „Harry'ego Pottera”!) to jest: Bitumen Judaicum, Sal Gemmae, Testiculi Castoris, Ova Struthionis, Ambra Grysea, Sperma Ceti.
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY – TUTAJ
** część dotycząca JEDNOROŻCÓW – TUTAJ
(autor omawia substancje z całego – ówcześnie znanego – świata. Oprócz Europy są też zamorskie krainy: Ameryka, Azja i Afryka. Australię odkryto dopiero sto lat później)
Tym razem będzie o tym, że otrzymanie drzewka pomarańczowego było dla autora z Kamiennej Góry wydarzeniem na tyle niezwykłym, że podał datę tej okazji (pomijając przykładowo kwestię swoich urodzin w części biograficznej). I tym, że tytoń był istnym diabelstwem już dla barokowych aptekarzy (a mumia egipska lekiem). A także kilka innych ciekawostek o tajemnych nazwach (jak z „Harry'ego Pottera”!) to jest: Bitumen Judaicum, Sal Gemmae, Testiculi Castoris, Ova Struthionis, Ambra Grysea, Sperma Ceti.
21 lutego 2018
Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. II: Unicornu czyli JEDNOROŻEC
Niezwykłe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Farmaceuta z śląskiego miasteczka zapisał się dobitnie na kartach historii i farmakognozji. W miejscu, gdzie spędził twórczy okres życia, pozostał zapomniany. Warto zwrócić uwagę na jego wielokrotnie cytowane w dawnych i współczesnych czasach dzieło. Kolejną część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” poświęcimy... jednorożcom!
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY - TUTAJ
* Pierwsza część, dotycząca CZEKOLADY - TUTAJ
8 lutego 2018
Odkrywam kamiennogórską księgę – cz. I CZEKOLADA
Niezwykłe dzieło kamiennogórskiego aptekarza aż kipi ciekawymi kontekstami. Farmaceuta z śląskiego miasteczka zapisał się dobitnie na kartach historii i farmakognozji. W miejscu, gdzie spędził twórczy okres życia, pozostał zapomniany. Warto zwrócić uwagę na jego wielokrotnie cytowane w dawnych i współczesnych czasach dzieło. Pierwszą część poznawania „Gründliche Beschreibung fremder Materialien und Specereyen Ursprung...” zaczynamy od czekolady. Słodki przysmak w epoce baroku dopiero co trafił do Niemiec. Aptekarz z Kamiennej Góry jako pierwszy po niemiecku w swojej monografii opisuje ten egzotyczny deser (Succolata, Chacalate & Chocalate), w jego czasach popularniejszy w aptekach niż w kawiarniach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







